0
Jak poznac czy Twoje dziecko jest molestowane?
Jaka ze mnie matka
W tym krytycznym momencie, pewnie nie jedna kobieta zadała sobie to pytanie.
Mnie dosięgło to, po 14 latach życia z moim partnerem, moja córka pewnego dnia przyszła i oznajmiła mi cyt. "tata mnie molestuje i gwałci", właściwie to ojczym ale tak się do niego zwracała, usiadłam i chyba zbladłam zapytałam dziecko o czym ty mówisz, miała wtedy 17-lat. Człowiek, który zawsze miał negatywne podejście do takich spraw, mawiał, że takich trzeba wieszać za jaja i czekać aż mu się urwą, miałby robić tak sam. NIE, TO NIE MOŻLIWE, zrobiłam więc wywiad z córką, co się okazało, ze trwało to około 5ciu lat, ale ostatni raz miało to miejsce jakieś pół roku przed poinformowaniem mnie. Zastanawiające dlaczego właśnie teraz mi o tym powiedziała, co miało na to wpływ. Nie chciałam krzywdzić mego męża nadmienię, że moja córka wiele razy próbowała kłamać w wielu bardziej i mniej ważnych przypadkach, i ten moment jaki wybrała, coś tu nie grało, ale trzeba było to sprawdzić być cierpliwym, czekać na jakiś znak z jego albo jej strony.Nie było z jego strony żadnych takich oznak, z to córcia zamiast trzymać się ustaleń poszła do niego, wcześniej nie dając mi znaku o tym, gdyby on coś jej wtedy chciał zrobić nie miałam szansy jej uchronić. Później informacje jakie dostałam od córci wskazywały że zna jego intymne upodobania, że często robił z nią tak jak ze mną. Mieszało się u mnie wszystko byłam z nim wierzyłam córce, byłam z córką wierzyłam mężowi i tak przez wiele lat, sprawa w sądzie nic nie dała, trwa już 5lat i nic. A ja dostałam już kręćka mam dość. Sytuacja, która mnie dosięgła postawiła mnie między młotem a kowalem, nic dalej nie wiem, nie mogę wierzyć i córci i mężowi, bo są to skrajne twierdzenia.
Proszę o wasze zdanie na ten temat, a później dodam kolejne etapy tego koszmaru, może z Waszą pomocą uda się komuś pomóc, a może i w ten sposób sobie pomogę.
Mnie dosięgło to, po 14 latach życia z moim partnerem, moja córka pewnego dnia przyszła i oznajmiła mi cyt. "tata mnie molestuje i gwałci", właściwie to ojczym ale tak się do niego zwracała, usiadłam i chyba zbladłam zapytałam dziecko o czym ty mówisz, miała wtedy 17-lat. Człowiek, który zawsze miał negatywne podejście do takich spraw, mawiał, że takich trzeba wieszać za jaja i czekać aż mu się urwą, miałby robić tak sam. NIE, TO NIE MOŻLIWE, zrobiłam więc wywiad z córką, co się okazało, ze trwało to około 5ciu lat, ale ostatni raz miało to miejsce jakieś pół roku przed poinformowaniem mnie. Zastanawiające dlaczego właśnie teraz mi o tym powiedziała, co miało na to wpływ. Nie chciałam krzywdzić mego męża nadmienię, że moja córka wiele razy próbowała kłamać w wielu bardziej i mniej ważnych przypadkach, i ten moment jaki wybrała, coś tu nie grało, ale trzeba było to sprawdzić być cierpliwym, czekać na jakiś znak z jego albo jej strony.Nie było z jego strony żadnych takich oznak, z to córcia zamiast trzymać się ustaleń poszła do niego, wcześniej nie dając mi znaku o tym, gdyby on coś jej wtedy chciał zrobić nie miałam szansy jej uchronić. Później informacje jakie dostałam od córci wskazywały że zna jego intymne upodobania, że często robił z nią tak jak ze mną. Mieszało się u mnie wszystko byłam z nim wierzyłam córce, byłam z córką wierzyłam mężowi i tak przez wiele lat, sprawa w sądzie nic nie dała, trwa już 5lat i nic. A ja dostałam już kręćka mam dość. Sytuacja, która mnie dosięgła postawiła mnie między młotem a kowalem, nic dalej nie wiem, nie mogę wierzyć i córci i mężowi, bo są to skrajne twierdzenia.
Proszę o wasze zdanie na ten temat, a później dodam kolejne etapy tego koszmaru, może z Waszą pomocą uda się komuś pomóc, a może i w ten sposób sobie pomogę.

Komentarze użytkowników
Wierzę córce

Wierzę mężowi

Dodaj komentarz
Wybierz opcję, pod którą ma się pojawić twój komentarz:
Wierzę córce
Wierzę mężowi
Dodaj

