Zaloguj się przez Facebook
lub Załóż konto
+1
 

Pod słońcem Monako

Poleć ten artykuł!

Monako DL105
w cenie 67 PLN
Monako DL104
w cenie 94.49 PLN
Monako DP109M
w cenie 329 PLN

Pod słońcem Monako

Czy można przemieszczać się po mieście za pomocą windy? Albo wychodzić bezpiecznie z domu przez trzecie piętro? Tak, jeżeli mieszka się w apartamentowcu usytuowanym na stromych zboczach Monte Carlo. Niedogodności komunikacyjne rekompensują mieszkańcom państewka, jak i zwiedzającym go turystom, bajeczne krajobrazy oraz ciepły klimat - ponad trzysta dni w roku świeci tu słońce.

Takie otoczenie chwali sobie gospodarz skąpanej w słońcu kawalerki z panoramicznym widokiem na Monako. Z jej balkonu można podziwiać port, katedrę, kasyno, Muzeum Oceanografii, a nawet książęcy zamek. Elementem tego krajobrazu są z jednej strony skaliste wzgórza, na których znajdują się domki i rezydencje z ogrodami, z drugiej podnóże płaskowyżu i morze. Na najbliższym planie widać  mieszkalny wieżowiec  Millifiori, najwyższy budynek w państwie  mieście.
Piotr znalazł się na południu Francji z powodu pracy. Już czwarty sezon tańczy w słynnym zespole tańca neoklasycznego „Les Ballets de Monte Carlo”. Mieszkanie na wzgórzach Beausoleil jest jego drugim lokum na Lazurowym Wybrzeżu. Wcześniej mieszkał blisko plaży, ale jest zadowolony ze zmiany. „Mieszkam w Alpach i mam widok na Morze Śródziemne” – mówi. „Lubię budzić się w tym otoczeniu. Dzień zaczynam od kawy na tarasie”.
Piotr docenia wyjątkową lokalizację i standard apartamentu, gdyż nawet w Monako trudno jest znaleźć cos zadowalającego do wynajęcia. Kiedy oglądał mieszkanie z agentem nieruchomości   zwrócił najpierw uwagę na podłogę ze szlachetnego  gresu imitującego drewno; spodobało mu się, że nie jest wyłożona prostymi kaflami, jak w większości południowych domów. Nawet na tarasie są deski. Natomiast w łazience,  zaprojektowanej w minimalistycznym stylu, jest prysznic z hydromasażem i radiem. Poza tym w budynku znajdują się basen, sauna i hammam.
W narożnikowej szafce Piotr umieścił kolekcję miniaturowych aut. Zaczął je zbierać kilka lat temu, kiedy mieszkał  w Hiszpanii. Jakiś czas przed przeprowadzką z Madrytu na Cote d’Azur był w Saragossie. Na stacji benzynowej wypatrzył różowego volkswagena busa. „Widziałem tam jeszcze wiele innych ciekawych modeli i żałowałem że kupiłem tylko jeden, bo nigdzie już potem nie widziałem takiego zbioru” – wspomina z żalem. Ciekawym okazem odbiegającym charakterem od reszty kolekcji jest samochód zrobiony z puszek po fancie i coca coli. Piotr kupił go od bezdomnego w Sewilli za równowartość dwudziestu złotych. Niebieskiego garbusa dała mu w prezencie była narzeczona. Mimoza, z pochodzenia Japonka, również tańczy w balecie Monte Carlo. Prezent kupiła będąc na tournee w Seulu. Kolejne autko  Piotr wypatrzył na lotnisku w Meksyku. Jeszcze inne znalazł  w Menton, miejscowości na południu Francji. Większość modeli pochodzi  jednak z Japonii.
Zaletą kawalerki są pojemne szafy. Na wysokości korytarza mieszczą pralkę i garderobę, następnie przechodzą w aneks kuchenny. Niestety w kącie kulinarnym robi się ciasno kiedy Piotr przyjmuje gości. A co dla nich wtedy przygotowuje? Najczęściej proste dania, na przykład zapiekankę z polskiego przepisu albo spaghetti z orzechami. Do tego podaje wino Benadol  lub Bordeaux.
W kawalerce niestety zabrakło miejsca na przemalowane przez Piotra meble. Za  ich „tunningowanie” zabrał  się pod wpływem  Mimozy.  Zaczął od pomalowania w abstrakcyjny wzór zepsutego czajnika elektrycznego, który stał się elementem dekoracji mieszkania.
Piotr przyznaje, że lubi czasem uciec od blichtru Monako, najchętniej do średniowiecznych miasteczek, usytuowanych wysoko w  górach. Lubi patrzeć, jak ich  wiekowi  mieszkańcy grają beztrosko w petanque na skalnych tarasach. Chętnie też jeździ  do położonych niedaleko Włoch. Uwielbia ich swobodną atmosferę. Z przygranicznego miasteczka przywiózł drzewko oliwne, które zdobi teraz balkon. To pierwsza roślina, którą kupił w swoim życiu i ma nadzieję, że zbyt prędko nie uschnie.  
Po krętych drogach Monte Carlo Piotr porusza się skuterem, dzięki czemu unika stania w korkach. Auto musiał oddać do warsztatu, bo miał poważną stłuczkę. Na szczęście właściciel mieszkania, sympatyczny Włoch, polecił mu zaprzyjaźniony warsztat samochodowy.
Piotr opisuje swój apartament następująco : „Co prawda to tylko jeden pokój, ale jest duży i funkcjonalny.” Najważniejsze, że jako początkujący kompozytor ma tu idealne warunki  do tworzenia;  miejsce na sprzęt muzyczny i spokój.


Komentarze użytkowników

    Dodaj komentarz


    Dodaj