+1
Zima idzie!
Zima idzie!
Trzeba szykować narty i foki. Niedługo spadnie śnieg i będzie można pobiec na pierwszy trening. Kto raz zacznie chodzić na fokach, nie będzie już chciał jeździć na „normalnych” nartach. W zeszłym sezonie nie byłam ani razu na nartach zjazdowych. Nie ma nic przyjemniejszego niż niezależność i kontakt z przyrodą podczas wędrowania na skitourach. Poza tym jest to sport bardziej rozwijający i angażujący więcej mięśni niż „normalne” narty, łączy bieganie z narciarstwem. Trzeba mieć kondycję wysiłkową i kondycję potrzebną w narciarstwie alpejskim. Trzeba więc przygotowywać się przed sezonem na różne sposoby. Ja polecam bieganie. Jest jeszcze trochę czasu przed zimą. Spróbujcie pobiegać z portalem RunKeeper - według mnie jest genialny. Polecam też jogę. Joga zapewni wszechstronne rozciąganie i umiejętność „dobrego” oddychania. Chodzenie na fokach jest to sport ciągle w Polsce elitarny i mało znany. Trzeba tłumaczyć ludziom mijanym po drodze, co to jest.
Niestety, aby chodzić na fokach, trzeba kupić sprzęt. Na początek, żeby spróbować, można sprzęt wypożyczyć na przykład w przyjaznej wypożyczalni TATRA TRADE przy Rondzie Kuźnickim w Zakopanem. Można tam wypożyczyć narty, buty foki, kijki i sprzęt lawinowy, a także podkleić zniszczone foki.
Niestety, aby chodzić na fokach, trzeba kupić sprzęt. Na początek, żeby spróbować, można sprzęt wypożyczyć na przykład w przyjaznej wypożyczalni TATRA TRADE przy Rondzie Kuźnickim w Zakopanem. Można tam wypożyczyć narty, buty foki, kijki i sprzęt lawinowy, a także podkleić zniszczone foki.
W drodze na Kasprowy
Ekwipunek
Należy pamiętać, by wziąć na wycieczkę plastry, najlepiej te przypominające skórę, i przylepić je w najbardziej newralgicznych miejscach. Buty - szczególnie te nowe - mogą porządnie obcierać i wtedy cała wyprawa będzie zepsuta.
Ubranie musimy jednak mieć swoje. Zacznijmy od dołu. Skarpetki powinny być cienkie i but dopasowany, żeby noga nie poruszała się w bucie. Ja chodzę w cienkich rajtkach i nigdy nie zmarły mi nogi. Spodnie powinny być elastyczne, najlepiej softshelowe, bo zapewniają swobodę ruchów. Pod spodnie w zależności od temperatury trzeba włożyć antypotną bieliznę. Polecam wełnianą. Na rynku pojawiło się wiele firm, które produkują wełnianą bieliznę. Jest ona niestety bardzo droga. Najlepiej ubrać się na „cebulkę”, a w plecaku mieć ciepłe rzeczy, które można włożyć na postoju albo do zjazdu. Powinna to być cienka i lekka kurtka puchowa czy dodatkowy polar, czapka, maska i grube rękawice. Trzeba zawsze sprawdzać prognozę pogody i stosownie do niej przygotować się do wycieczki. Inaczej chodzi się w środku zimy, a inaczej na wiosnę.
Co powinno być w plecaku: dodatkowe ciepłe ubrania, rękawice, czapka, kominiarka, maska, gogle, latarka, kask, sprzęt lawinowy (detektor, łopata, sonda), termos z herbatą, coś do jedzenia, plastry.
Sprzęt: trzeba kupić narty z wiązaniami i fokami i buty. I tu zaczyna się problem z wyborem. Istnieją z grubsza dwa rodzaje sprzętu: lekki i ciężki. Lekki sprawdza się przy podchodzeniu, a ciężki przy zjeździe. Lekkie buty, wygodne, ciepłe wspaniałe Fjedynki są miękkie jak kalosze i trzeba byś wprawnym narciarzem, żeby w nich zjeżdżać. Lekkie wiązania w swojej ekstremalnej formie przypominają plątaninę drucików i trudno je założyć na stoku w głębokim śniegu na przykład. To samo z nartami. Cięższe narty są pewniejsze przy zjeździe, ale gorzej się w nich podchodzi. Każdy gram sprzętu, który musimy wnieść na górę przekłada się na ilość energii, którą musimy wydatkować przy podchodzeniu. Każdy musi sam dojść metodą prób i błędów do tego jaki sprzęt będzie dla niego najodpowiedniejszy. Pojawia się coraz więcej sprzętu używanego na giełdach narciarskich i na allegro. Nowy sprzęt można kupić w dobrych sklepach narciarskich na przykład w Polarsporcie w Krakowie na ulicy Siennej, albo w wyżej wymienionej hurtowni TatraTrade w Zakopanem, w której można również wypożyczyć sprzęt.
Ubranie musimy jednak mieć swoje. Zacznijmy od dołu. Skarpetki powinny być cienkie i but dopasowany, żeby noga nie poruszała się w bucie. Ja chodzę w cienkich rajtkach i nigdy nie zmarły mi nogi. Spodnie powinny być elastyczne, najlepiej softshelowe, bo zapewniają swobodę ruchów. Pod spodnie w zależności od temperatury trzeba włożyć antypotną bieliznę. Polecam wełnianą. Na rynku pojawiło się wiele firm, które produkują wełnianą bieliznę. Jest ona niestety bardzo droga. Najlepiej ubrać się na „cebulkę”, a w plecaku mieć ciepłe rzeczy, które można włożyć na postoju albo do zjazdu. Powinna to być cienka i lekka kurtka puchowa czy dodatkowy polar, czapka, maska i grube rękawice. Trzeba zawsze sprawdzać prognozę pogody i stosownie do niej przygotować się do wycieczki. Inaczej chodzi się w środku zimy, a inaczej na wiosnę.
Co powinno być w plecaku: dodatkowe ciepłe ubrania, rękawice, czapka, kominiarka, maska, gogle, latarka, kask, sprzęt lawinowy (detektor, łopata, sonda), termos z herbatą, coś do jedzenia, plastry.
Sprzęt: trzeba kupić narty z wiązaniami i fokami i buty. I tu zaczyna się problem z wyborem. Istnieją z grubsza dwa rodzaje sprzętu: lekki i ciężki. Lekki sprawdza się przy podchodzeniu, a ciężki przy zjeździe. Lekkie buty, wygodne, ciepłe wspaniałe Fjedynki są miękkie jak kalosze i trzeba byś wprawnym narciarzem, żeby w nich zjeżdżać. Lekkie wiązania w swojej ekstremalnej formie przypominają plątaninę drucików i trudno je założyć na stoku w głębokim śniegu na przykład. To samo z nartami. Cięższe narty są pewniejsze przy zjeździe, ale gorzej się w nich podchodzi. Każdy gram sprzętu, który musimy wnieść na górę przekłada się na ilość energii, którą musimy wydatkować przy podchodzeniu. Każdy musi sam dojść metodą prób i błędów do tego jaki sprzęt będzie dla niego najodpowiedniejszy. Pojawia się coraz więcej sprzętu używanego na giełdach narciarskich i na allegro. Nowy sprzęt można kupić w dobrych sklepach narciarskich na przykład w Polarsporcie w Krakowie na ulicy Siennej, albo w wyżej wymienionej hurtowni TatraTrade w Zakopanem, w której można również wypożyczyć sprzęt.
Brak produktów spełniających kryteria.
Gdzie chodzić?
Na początek najlepsze i najbezpieczniejsze trasy treningowe w Zakopanem to trasa z Kuźnic na Kasprowy Wierch. Można tam iść przez Halę Kondratową lub przez Kalatówki i Goryczkową.
W Tatrach można chodzić tylko po znakowanych szlakach. Odsyłam do przewodnika Wojciecha Szatkowskiego. Najlepiej byłoby nauczyć się techniki chodzenia na fokach od kogoś doświadczonego lub od instruktora. Można zapisać się na kurs skiturowy w Tatrach.
Można też chodzić po Beskidach Gorcach i innych górach w Polsce.
Trzeba pamiętać, że chodzenie na fokach łączy się z zagrożeniem lawinowym! Trzeba dowiedzieć się czegoś o lawinach i nie chodzić, kiedy nie wolno i gdzie nie wolno. Można też umówić się z przewodnikiem, zebrać się w kilka osób i wtedy koszt się rozłoży.
Można pomyśleć o starcie w zawodach, a można też chodzić sobie treningowo i przyrodniczo.
Niestety w ciągu ostatnich dwóch zim w Tatrach było mało śniegu i chyba wszyscy porysowali narty. Miejmy nadzieję, że w tym roku śnieg dopisze!
Góralka Halka
W Tatrach można chodzić tylko po znakowanych szlakach. Odsyłam do przewodnika Wojciecha Szatkowskiego. Najlepiej byłoby nauczyć się techniki chodzenia na fokach od kogoś doświadczonego lub od instruktora. Można zapisać się na kurs skiturowy w Tatrach.
Można też chodzić po Beskidach Gorcach i innych górach w Polsce.
Trzeba pamiętać, że chodzenie na fokach łączy się z zagrożeniem lawinowym! Trzeba dowiedzieć się czegoś o lawinach i nie chodzić, kiedy nie wolno i gdzie nie wolno. Można też umówić się z przewodnikiem, zebrać się w kilka osób i wtedy koszt się rozłoży.
Można pomyśleć o starcie w zawodach, a można też chodzić sobie treningowo i przyrodniczo.
Niestety w ciągu ostatnich dwóch zim w Tatrach było mało śniegu i chyba wszyscy porysowali narty. Miejmy nadzieję, że w tym roku śnieg dopisze!
Góralka Halka
Komentarze użytkowników

